piątek, 17 lutego 2017

15 Luty 2017

Wypłynięcie o 06:00 rano, zimne rześkie powietrze -4 stopnie bez wiatru. Dzień zapowiadał się bardzo fajnie :) Pierwsze postoje po trzydziestu metrach nie dawały rezultatów, więc płyniemy dalej, głębiej. Czterdzieści metrów i pierwszy fajny najazd. Wyszło słoneczko, pogoda wiosenna 8 stopni na plusie i zaczęło się ściąganie ciepłych kurtek. Złapałem czterdzieści trzy metry, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Rybki, pogoda dopisały i co najważniejsze wędkarze zadowoleni. Super dzień!








czwartek, 6 marca 2014

Lato 2013

Witam serdecznie wszystkich po długiej przerwie. Obiecywałem że napisze, wkleję zdjęcia i coś zebrać się nie mogłem do tego. Mam nadzieje że mi to wybaczycie.
 Pozdrawiam serdecznie dwie panie które dzielnie spisywały się w warunkach morskich. Mężowie czasami spoglądali z nutką zazdrości jak ich żony potrafią skutecznie łowić dorsze.







Pozdrawiam wszystkich i zapraszam na kontynuację wędkarskiej przygody na mojej łajbie.

sobota, 25 maja 2013

Dorsz a'la sushi



Zielono dookoła, to i potrawa wiosenna ze świeżutkim koprem. Inna wersja dorsza na surowo. Warto przetestować, bo danie bardzo pyszne!!!! 

składniki;
- dorsz
- koper
- cytryna
- czosnek (pół główki)
- cebula
- olej
- przyprawy; pieprz, sól, cukier 

Przygotowanie;
Filety z dorsza odskórzamy i wycinamy wszystkie ości. Tak przygotowaną rybę solimy. Ja solę 3 x więcej niż do smażenia. Posoloną rybę odkładamy żeby pozbyła się wody, którą później odlewamy. Cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę. Koperek też kroimy na drobno. Fileta ścinamy w drobne paski i układamy warstwami na przemian z innymi składnikami.

 W głębokim naczyniu ląduje warstwa dorsza, którą skrapiamy cytryną. Na to cebula i czosnek (czosnek niekoniecznie, zależy jak kto lubi) pieprzymy i posypujemy niewielką ilością cukru (na całą potrawę powinno pójść nam nie więcej niż 3 łyżeczki cukru) Zasypujemy warstwę koprem tak żeby zasłonił cebulę i zaczynamy układać następną warstwę. Na koniec wszystko zalewamy olejem.

Najlepiej wszystkie składniki wrzucić do głębokiego naczynia, doprawić do smaku, wymieszać i zalać olejem. Wyregulować  kwaśność potrawy cukrem. Takim sposobem masz większą kontrolę nad tym, co robisz. Dodam tylko, że kopru musi być dosyć sporo. ŻYCZĘ SMACZNEGO!

piątek, 12 kwietnia 2013

PIERWSZY KWARTAŁ ROKU ZA NAMI


Pierwsze trzy miesiące okazały się bardzo obfite w ryby dla łowisk w okolicach Darłowa. Przy takich ilościach ryb nawet największe mrozy nie odstraszały miłośników wędkarstwa morskiego. Szkoda że znowu pogoda trochę pomieszała plany, ale z przyrodą nie wygramy.

             Znowu odwiedziło mnie moich dwóch koleżków których serdecznie pozdrawiam.

                                  Takich widoków ostatnimi czasy było sporo


Zima już odpuściła i zobaczymy co nam wiosna przyniesie. Cieplej się zrobi to i przyjemniejsze łapanie będzie. Mam nadzieję że rybki nas nie zawiodą i trochę po współpracują z nami.
Pozdrowionka dla wszystkich!!!